Kluczowy wydarzeniem dla rynków w nadchodzącym tygodniu będą oczywiście dane o inflacji w USA za wrzesień. Tymczasem w wyniku weekendowej eskalacji wojennej Wall Street może zacząć obawiać się rosnących cen ropy. Czy są ku temu podstawy? W ostatnim czasie ropa odnotowała spore spadki – Arabia bez niespodzianki utrzymała cięcia produkcji bez zmian – do grudnia.
Głównym motorem korekty są nadal obawy o dalszy popyt oraz rosnące zapasy benzyny w Stanach Zjednoczonych. Wiadomo jednak, że ropa 'lubi’ wszelkiego rodzaju konflikty zbrojne – tym bardziej na Bliskim Wschodzie. Te zawsze mogą doprowadzić do paraliży podaży, które mogłyby rozpędzić wzrosty. Jak wiadomo – droga ropa to zazwyczaj także wyższa inflacja (o ile popyt na nią nie spada drastycznie w wyniku wyższych cen). Z czym mogą mierzyć się rynki w kolejnych dniach?
Celebrations in Tehran, Iran after Hamas attack on Israel https://t.co/hLzLy2OH7M
— Energy Headline News (@OilHeadline
We współpracy z: https://bithub.pl/gospodarka/kalendarz-ekonomiczny-rajd-ropy-napedzany-wojna-na-bliskim-wschodzie/