We wtorek po południu Internet padł na kolana. Cloudflare, czyli firma, która zabezpiecza około 20% wszystkich stron na świecie, przeżyła spektakularną awarię. Efekt? ChatGPT, portal X, Zoom, Canva, a nawet Downdetector (ironia losu!) odmówiły posłuszeństwa tysiącom użytkowników. Celowy atak, czy kolejny gigantyczny problem wynikły z nadmiernej centralizacji sieci?
Awaroa Cloudflare – co się właściwie stało?
Problem pojawił się krótko po 12:00 czasu polskiego. Cloudflare przyznał, że plik konfiguracyjny zaprojektowany do obsługi ruchu zagrożeń nie zadziałał zgodnie z planem i wywołał krach w systemie zarządzającym ruchem. Mówiąc wprost: jeden błędny plik położył sporą część infrastruktury.
Przepraszamy naszych klientów i Internet w ogóle za to, że was zawiedliśmy
– brzmiało oficjalne oświadczenie firmy. Dodali też coś, co powinno dać do myślenia:
Biorąc pod uwagę znaczenie usług Cloudflare, każda awaria jest
We współpracy z: https://bitcoin.pl/awaria-cloudflare-pol-internetu-stanelo